Data: 20 stycznia 2018
Trasa: Miedzianka / Muzealna Izba Górnictwa Kruszcowego - Korzecko / Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej
Długość trasy: 46 km
Po maratonie pieszym Przedwiośnie czułam, że jeszcze nie raz pojawię się w świętokrzyskim. Co prawda w kilku letnich imprezach nie mogłam wziąć udziału, ale czas biegnie szybko i nadszedł długo oczekiwany II Zimowy Maraton Świętokrzyski. Tym razem oprócz Radka (Skored) w drużynie jest jeszcze Wojtek, który również złapał pieszego bakcyla. W trójkę jedziemy w piątek do Chęcin, które witają nas całkiem przyjemną pogodą i nieoczekiwanym korkiem na krajowej "siódemce".
22 sty 2018
2 sty 2018
Noworoczny spacer wokół Zalewu Zemborzyckiego
Data: 1 stycznia 2018
Trasa: Wokół Zalewu Zemborzyckiego, Lublin
Długość trasy: 12 km
Trasa: Wokół Zalewu Zemborzyckiego, Lublin
Długość trasy: 12 km
By tradycji stało się zadość, noworocznie obeszliśmy dookoła Zalew Zemborzycki. Pogoda utrzymała się bez deszczu, choć wiatr trochę dał się we znaki. Było fajnie, a wiadomo, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. Szampan też był, a jakże. I Bigos. Oraz Ignac.
Zaczęliśmy przy tamie.
30 gru 2017
Ostatni rajd roku 2017
Trasa: Niemce - Lubartów
Długość trasy: 19 km
W przedostatni dzień roku ponownie ruszyliśmy na szlak, by w miłym gronie podsumować kończący się 2017 oraz podzielić się planami na rok przyszły. Coraz lepiej idzie nam "skrzykiwanie" się nawet tylko dzień wcześniej, dlatego kilka telefonów w piątek wystarczyło, by na dworcu PKS w Lublinie zebrała się grupa ośmiu osób, no i oczywiście Bigos. Na dworzec podrzucił mnie Ignac, który poczekał, czy busiarz zgodzi się wziąć do auta psa - nie było jednak problemu, więc Ignac do pracy, a my w trasę. Wysiedliśmy na przystanku przy Przedsiębiorstwie Produkcji Materiałów Budowlanych. Okazało się, że Tomek zostawił w busie czapkę, dlatego musiał zadowolić się pożyczoną chustką - jednak po minie widać, że nie był tym faktem zdruzgotany.
28 gru 2017
Rumunia 17 lat temu
Skoro odbyłam na blogu podróż w czasie do 2000 r. i Ukrainy, to wypada też wspomnieć o podróży do Rumunii, również 17 lat temu. Był to wrzesień i spędziliśmy tam 3 tygodnie. Na miejscu podróżowaliśmy głównie na własnych nogach, z plecakami i namiotami. Było to kilka lat przed denominacją i pamiętam, że za chleb płaciliśmy garścią banknotów (w lejach)... Do granicy z Węgrami dojechaliśmy pociągiem, potem autostopem. Poniższe zdjęcie zostało zrobione na Węgrzech, ale gdzie?
27 gru 2017
Poświątecznie w lasach mętowskich
Data: 27 grudnia 2017
Trasa: Mętów - Świdnik
Długość trasy: 18 km
Święta, choć miłe, mają to do siebie, że szybko się kończą. Na szczęście co poniektórym nie kończą się wolne dni. Nauczyciele - mają ferie świąteczne, emeryci - ferie stałe, a młodzi pracujący i w sile wieku - urlop. Wczoraj nie pochodziłam za dużo, choć dzień w Zamościu i okolicach był uroczy, dlatego dziś z chęcią zabrałam plecak i Bigosa i z niewielką grupką ruszyłam w lasy.
Autobusem nr 17 dojechaliśmy do końcowego przystanku, czyli do Mętowa. Na początku minęliśmy Czerniejówkę. Zwykle nie ma tu wody :D
Trasa: Mętów - Świdnik
Długość trasy: 18 km
Autobusem nr 17 dojechaliśmy do końcowego przystanku, czyli do Mętowa. Na początku minęliśmy Czerniejówkę. Zwykle nie ma tu wody :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)




