1 sty 2015

W Nowy Rok tradycyjnie wokół zalewu

Data: 1 stycznia 2015
Trasa: Wokół Zalewu Zemborzyckiego, Lublin
Długość trasy: 12 km


Sylwestra połączyliśmy z "parapetówką" urządzoną dla przyjaciół z klubu "Niezależni".
Mimo tego udało się zmobilizować rano, by ruszyć tradycyjnie nad Zalew Zemborzycki. Przyjechał po mnie Jędrek, niestety musiał chwilę poczekać. Krok za zewnątrz bloku zaowocował bowiem natychmiastowym wywinięciem orła, a Jędrek rzucił tylko przez szybę auta: "KIJKI, wróć się po KIJKI", zatem wróciłam się jeszcze po kijki :D Mieliśmy do czynienia z piękną, noworoczną gołoledzią.
Kiedy już udało mi się dojść do auta, podjechaliśmy jeszcze po Gosię, która najpierw malowniczo zjechała po własnych schodach, a potem wróciła się po kijki :D
I nareszcie można było podjechać na tamę nad Zalewem Zemborzyckim, gdzie wyznaczyliśmy miejsce zbiórki.

29 cze 2014

Lipa i Lasy Janowskie

Data: 28 czerwca 2014
Trasa: Lipa - Kruszyna - Lipa
Długość trasy: 19 km

Rano busem wybraliśmy się z Niezależnymi do wsi Lipa na pograniczu Lasów Janowskich. Dojazd nie taki łatwy i prosty, bo po pierwsze, jeśli jedzie kilka osób, dobrze wcześniej zadzwonić do przewoźnika i zarezerwować miejsca w busie, po drugie, choć odległość od Lublina wynosi ok. 70 km, to czeka nas półtorej godziny jazdy pojazdem, który czasy świetności dawno ma za sobą. Jednak chcąc wybrać się w tereny nieco bardziej oddalone - chyba nie ma innego wyjścia.

22 cze 2014

Konfitury na Wełnie

Data: 21 czerwca 2014
Trasa: Jaracz - Nowy Młyn
Rzeka: Wełna
Długość trasy: 12 km

Oczywiście jadąc do Poznania, zamierzałam spędzić długi weekend jak normalni ludzie, z napojem w kuflu przed TV, ale niestety niechcący zobaczyłam rzekę i... I dziś, korzystając z wolnego dnia mojego brata, wybraliśmy się na prawy dopływ Warty - Wełnę. Odcinek Nowy Młyn - Jaracz, ok. 12 km. Skorzystaliśmy z miejscowej wypożyczalni i na szczęście zdołaliśmy prawie wstrzelić się w moment między jedną watahą ludzi a następną. Dzięki czemu mogliśmy sobie spokojnie płynąć i podziwiać okoliczności przyrody, w dodatku bardzo ładne, jako że po drodze przepływaliśmy przez dwa rezerwaty - Wełna oraz Promenada. Trasa naprawdę spokojna, troszkę zakrętów, kilkanaście przeszkód i jedna przenoska przez zwałkę, której nie dało się innym sposobem przebyć. Przy tej okazji brat z bratową troszkę się skąpali, ale... może się nie zrażą. Zdjęcia autorstwa mojego brata, bo ja zrobiłam sobie wolne od aparatu i innych gadżetów.
A tu już ja w wersji kolorystycznej model "Więc chodź pomaluj mi świat".

15 cze 2014

Pilicą i Wisłą z Warki do Warszawy

Data: 14-15 czerwca 2014
Trasa: Warka - Mniszew - Warszawa WKW
Rzeka: Pilica, Wisła
Długość trasy: 69 km

W kilka osób z Forum Wodnego umówiliśmy się na spływ Wisłą.
Dla mnie i Amico wyprawa zaczęła się już przed 6 rano, bo wtedy właśnie wyruszyliśmy samochodem z Lublina do Warki. Po drodze cały czas dyskutowaliśmy o tym, czy na niebie jest więcej czarnych chmur, czy też może przebłysków słońca - jak się słusznie domyślacie, nie dałam się kiepskim prognozom. W Warce byliśmy już po 8, pozostało zameldować się Ropuchowi i uzupełnić zaopatrzenie.
Przy Pilicy czekali już na nas: Ropuch, Żabcia i Batyaki, wkrótce mogliśmy się też przywitać z Czołgiem i Prusem, który mnie osobiście zauroczył swoją nienaganną wyprostowaną postawą wysoko wyspecjalizowanego w zwałkach kajakarza oraz uroczym wdziankiem model "Kajakarz w rajtuzach".

8 cze 2014

Spływ w górnym biegu Wieprza

Data: 8 czerwca 2014
Trasa: Hutki - Guciów
Rzeka:Wieprz
Długość trasy: 11 km

Udało mi się namówić kilku łazików na spływ Wieprzem w jego górnym biegu. Wraz z Maćkiem, Stefanią, Januszem, Gosią i jej synem pojechaliśmy rano do Zwierzyńca, gdzie przy zalewie Rudka czekał już na nas kolega z forum wodnego Skored (Radek) wraz z koleżanką Ewą. Kajaki wypożyczyliśmy w firmie Relaks. Skored zaproponował początkowy etap Wieprza tj. trasę Hutki - Guciów. Powyżej Wieprz jest niespływalny, z kolei zaraz za Guciowem zaczyna się ścisły rezerwat przyrody i odcinek jest zamknięty. Busem wraz z czterema kajakami pojechaliśmy do Hutek i szybko zeszliśmy na wodę.
foto Skored