Data: 2 marca 2019
Trasa: Garbów - Jastków
Długość trasy: 15 km
Czyli kolejny klubowy rajd w nieznane.
Zaczęliśmy od podejścia pod późnoklasycystyczny
pałac w Garbowie. Został on zbudowany w II połowie XIX wieku przez hrabiego
Jana Jezierskiego herbu Nowina. Budynek pałacu został zaprojektowany
oraz wybudowany przez architekta Józefa Dietricha. Jezierski stał się
właścicielem Garbowa w 1819 roku, kiedy to kupił tutejsze dobra od
rodziny Czartoryskich. Na początku XX wieku majątek nabył Bohdan
Broniewski, a po jego śmierci całość przeszła w ręce Zygmunta
Broniewskiego, komendanta głównego NSZ.
2 mar 2019
23 lut 2019
Rajd od Kamionki do Kawki
Data: 23 lutego 2019
Trasa: Kamionka - Kawka
Długość trasy: 18 km
Kolejna sobota w drodze. Tym razem nie wypuszczaliśmy się zbyt daleko od Lublina, ale za to znów trzeba było wstać bardzo wcześnie, bo autobusy w kierunku Kamionki to rzadkość. Zaspałam, przez co w ostatniej chwili dopadłam grupę już wsiadającą do busa. Nie mogłam nie jechać, bo to u mnie w plecaku był imieninowy prezent dla Maćka...
W Kamionce udaliśmy się po wiktuały na ognisko i starannie przejrzeliśmy mapę.
Trasa: Kamionka - Kawka
Długość trasy: 18 km
Kolejna sobota w drodze. Tym razem nie wypuszczaliśmy się zbyt daleko od Lublina, ale za to znów trzeba było wstać bardzo wcześnie, bo autobusy w kierunku Kamionki to rzadkość. Zaspałam, przez co w ostatniej chwili dopadłam grupę już wsiadającą do busa. Nie mogłam nie jechać, bo to u mnie w plecaku był imieninowy prezent dla Maćka...
W Kamionce udaliśmy się po wiktuały na ognisko i starannie przejrzeliśmy mapę.
16 lut 2019
Okolice Lipy, a wrażeń tyle, że nie ma lipy
Data: 16 lutego 2019
Trasa: Lipa - Janiki - Kruszyna - Lipa
Długość trasy: 20 km
Na pomysł wyjazdu do Lipy wpadł Krzysiek, który jako pasjonat kolejnictwa chciał sfotografować stację PKP w Lipie. Stacja ta ma być za dwa miesiące rozebrana. Z czeluści pamięci (i z wpisów na blogu) wygrzebałam fakt, że w okolicach Lipy chodziliśmy już w czerwcu 2014 r.
Zdjęcie z wtedy:
Najwyższy zatem czas znów tam powrócić.
Trasa: Lipa - Janiki - Kruszyna - Lipa
Długość trasy: 20 km
Na pomysł wyjazdu do Lipy wpadł Krzysiek, który jako pasjonat kolejnictwa chciał sfotografować stację PKP w Lipie. Stacja ta ma być za dwa miesiące rozebrana. Z czeluści pamięci (i z wpisów na blogu) wygrzebałam fakt, że w okolicach Lipy chodziliśmy już w czerwcu 2014 r.
Zdjęcie z wtedy:
Najwyższy zatem czas znów tam powrócić.
9 lut 2019
Z Niedrzwicy do Prawiednik przez dolinę Nędznicy
Data: 9 lutego 2019
Trasa: Niedrzwica Duża - Prawiedniki
Długość trasy: 13 km
Dawno nie byłam na rajdzie klubowym i można powiedzieć, że się stęskniłam. Tym razem w sobotę rano pojechaliśmy do Niedrzwicy Dużej. Stawiło się 21 osób, co nie dziwi przy takiej wiosennej pogodzie. Po tradycyjnych zakupach ruszyliśmy. Najpierw w stronę Dworu Dłuskich.
Przedwiośnie pełną gębą, aż trudno uwierzyć, że to początek lutego. Żeby nas tylko zaraz nie wymroziło.
Trasa: Niedrzwica Duża - Prawiedniki
Długość trasy: 13 km
Dawno nie byłam na rajdzie klubowym i można powiedzieć, że się stęskniłam. Tym razem w sobotę rano pojechaliśmy do Niedrzwicy Dużej. Stawiło się 21 osób, co nie dziwi przy takiej wiosennej pogodzie. Po tradycyjnych zakupach ruszyliśmy. Najpierw w stronę Dworu Dłuskich.
Przedwiośnie pełną gębą, aż trudno uwierzyć, że to początek lutego. Żeby nas tylko zaraz nie wymroziło.
20 sty 2019
III Zimowy Maraton Świętokrzyski
Data: 19 stycznia 2019
Trasa: Brzechów - Korzecko / Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej
Długość trasy: 43 km
No i stało się.
Choć zawsze mówię sobie „nigdy więcej”, to znów wzięłam udział w maratonie, a po raz drugi – w Zimowym Maratonie Świętokrzyskim. Z Lublina pojechaliśmy w piątkę, ja, Radek, Gosia, Tomek i nowa w maratonowej ekipie Wanda. Największe moje obawy dotyczyły pogody, zima w tym roku jest zaskakująca, płynnie przechodzi od deszczu do śniegu, od wody do lodu, od minus 15 do plus 10, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać.
Trasa: Brzechów - Korzecko / Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej
Długość trasy: 43 km
![]() |
| fot. Patryk Ptak, oficjalne maratonowe zdjęcie grupowe |
Choć zawsze mówię sobie „nigdy więcej”, to znów wzięłam udział w maratonie, a po raz drugi – w Zimowym Maratonie Świętokrzyskim. Z Lublina pojechaliśmy w piątkę, ja, Radek, Gosia, Tomek i nowa w maratonowej ekipie Wanda. Największe moje obawy dotyczyły pogody, zima w tym roku jest zaskakująca, płynnie przechodzi od deszczu do śniegu, od wody do lodu, od minus 15 do plus 10, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




