31 paź 2020

Lasy Janowskie (okolice Łążka Garncarskiego)

Data: 31 października 2020
Trasa: Łążek Garncarski - Imielity Ług - Łążek Garncarski
Długość trasy: 17 km

W ostatnią sobotą października, a zarazem w ostatni dzień października, w cztery osoby pojechaliśmy sobie do Lasów Janowskich (i pies). 

25 paź 2020

Jesiennie w wąwozach Wodnego Dołu

Data: 25 października 2020
Trasa: Ścieżka przyrodnicza Wodny Dół
Długość trasy: 8 km
Odwiedzone miejsca: kopiec w Łopienniku Dolnym, kościół w Borowicy

Pandemia trwa w najlepsze. Unikam busów i tłumów, ale nie rezygnuję z wędrowania, nawet krótkiego. Niedziela miała być słoneczna, ale niestety od rana wisiała nad nami gęsta czapa mgły. Mimo wszystko wraz z Jolą pojechaliśmy na wycieczkę do Wodnego Dołu. Zaczęliśmy jednak od miejsca, które bardzo chciałam zobaczyć. Znajduje się ono tuż przy krajowej „siedemnastce”, nazywanej kiedyś Szosą Lubelską, biegnącej od wschodnich granic Warszawy przez Lublin i Zamość do przejścia granicznego z Ukrainą w Hrebennem.

18 paź 2020

Znów Kampinos, Dąb Powstańców i Bieliny

Data: 18 października 2020
Trasa: Granica - Dąb Powstańców - Bieliny - Granica
Długość trasy: 9 km

Jesień zawitała w polskie progi. Jeszcze mało kolorowa, za to wietrzna i deszczowa. Niestety coraz bardziej daje się we znaki druga fala zachorowań na covida, która przynosi coraz większe obostrzenia w życiu społecznym. Nie przeszkadza to jednak spacerom po lesie, wręcz przeciwnie - powietrze sprzyja nabieraniu odporności.

Spacer zaczynamy na parkingu w Granicy. Jest trochę samochodów, ale tłumów nie ma.

Dom Pracy Twórczej w Granicy

3 paź 2020

Wczesna jesień w okolicach Wólki Kańskiej

Data: 3 października 2020
Trasa: Wólka Kańska - Zalesie Krasieńskie
Długość trasy: 17 km

Powtórka trasy z 29 lutego. Wtedy, dwa tygodnie po rajdzie, zamknięto nas w domach z powodu pandemii. Oby tym razem nie. Do Wólki dojechaliśmy pociągiem pełnym ludzi.

6 wrz 2020

Od Janowca do Bochotnicy - królowa Wisła i prom

Data: 5 września 2020
Trasa: Janowiec nad Wisłą - Bochotnica
Długość trasy: 11 km

Dzień zapowiadał się ciekawie - miało być chłodno i pochmurno. W pięć osób wybraliśmy się zatem pociągiem do Puław. Planu konkretnego nie było. Zamierzaliśmy się dostać do Janowca, a gdyby się to nie udało - wymyślić coś w okolicach Puław. Był to jednak dzień cudów komunikacyjnych. Po wyjściu z pociągu najpierw zweryfikowaliśmy prognozy pogody - zaczęło się bowiem robić duszno, potem tylko 15 minut czekaliśmy na podmiejski do Janowca.