25 wrz 2021

Polami, polami, po miedzach... idzie jesień

Data: 25 września 2021
Trasa: Łopatki - Nałęczów PKP
Długość trasy: 12 km

Nie samą pracą żyje człowiek, choć niewiele życia poza pracą zostaje…
Wybraliśmy się w sobotę pociągiem do Łopatek, by w dobrej i serdecznej komitywie przejść 12 kilometrów polami i wąwozami, mocno już jesiennymi, aczkolwiek z jesiennych kolorów głównie burość wychylała się zza zakrętu.
 

11 wrz 2021

Okolice Teresina i Niepokalanowa rowerowo

Data: 11 września 2021
Trasa: Żaby - Ludwików - Teresin - Niepokalanów - Paprotnia - Pawłowice - Bramki
Odwiedzone miejsca: Teresin (park), Niepokalanów (bazylika)
Długość trasy: 36 km

I znowu wsiadłam na rower! Tym razem zwiedziłam okolice Teresina i Niepokalanowa, czyli pałac w Teresinie, miejsce, gdzie zamordowano księcia w przypałacowym parku (historia naprawdę niezwykła) oraz słynną bazylikę w Niepokalanowie. Poza tym... jesienne pola, mazowieckie wsie, urocza Utrata i dwóch świętych, jeden z głową, drugi bez.

4 wrz 2021

Rowerowo w okolicach Łowicza

Data: 4 września 2021
Trasa: Mysłaków stacja PKP - Arkadia - Łowicz - Maurzyce - Świeryż - Niedźwiada - Małszyce - Łowicz stacja PKP
Odwiedzone miejsca: Arkadia Heleny Radziwiłłowej, Łowicz (ciastkarnia przy rynku i skansen)
Długość trasy: 34 km

Ej, serio, znów wsiadłam na rower. Tym razem na ziemi łódzkiej.

Pogoda dopisała, co było niezwykłe po fatalnej pogodzie jeszcze parę dni wcześniej.
Muszę ogarnąć zatrzymywanie się na robienie zdjęć podczas drogi. Tzn. pamiętać o tym...
Trasa w większości biegła piachem i błotem, ścieżkami między polami, ale też w drugiej części asfaltem.
No i była też przeprawa przez jakiś malutki dopływ Bzury, który wylał po deszczach.
Na sam koniec relaks nad Bzurą w świetle zachodzącego słońca. Po prostu ekstra!

22 sie 2021

Późne lato na Bzurze

Data: 22 sierpnia 2021
Trasa: Łowicz - Sochaczew
Rzeka: Bzura
Długość trasy: 30 km

Przez kontuzję nie mogę chodzić, więc pozostaje mi pływanie. Plan był co prawda inny, miała być dwudniowa Wkra, a była jednodniowa Bzura. Ale czasem warto zmienić plan. Bzurę słabo pamiętałam ze spływu sprzed czterech lat. Wtedy był początek jesieni, teraz późne lato, i jeszcze zielono, zielono, zielono. Wtedy zaczęliśmy w Bednarach, teraz w Łowiczu, czyli troszkę wyżej. My, tzn. ja i Wilk, bo to właśnie jego miałam za towarzysza. Logistycznie odcinek godny polecenia, bo i do Łowicza, jak i potem z Sochaczewa można dostać się pociągiem.


15 sie 2021

Sierpień kołysze już kłosy do snu

Data: 2 października 2021
Trasa: Sulów - Kraśnik
Długość trasy: 14 km

Pierwsze dłuższe przejście po kontuzji. Miał być lekki rozruch, wyszło jak zwykle, lepiej nie będę pisać. Noga wytrzymała, ale różowo nie jest. Byle do przodu, w końcu przecież musi zaskoczyć… Z dwoma Marysiami przeszłyśmy od Sulowa do Kraśnika. Mocnym akcentem były źródła Bystrzycy, które pięknie parowały po nocnych opadach. A poza tym cóż, sierpniowe pola, sierpniowy las, jesień czuć już wszędzie, choć słońce jeszcze wysoko. Jak w sierpniowym bluesie Adama Ziemianina „Sierpień kołysze już kłosy do snu / Lato umiera z braku cienia / Dobrze że wiatr ma liście w garści / I czasem szeptem w liściach śpiewa”. A w Kraśniku miałyśmy przyjemność poznać mistera Kraśnika 2017 - Bąbla (przedostatnie zdjęcie). I jego przemiłego właściciela.