Relacja zdjęciowa z sobotniej wycieczki do skansenu w Kolbuszowej, na którego terenie prezentowane są wsie z przełomu XIX i XX wieku. Wyjazd zaproponował Bartek.
Relacja zdjęciowa z sobotniej wycieczki do skansenu w Kolbuszowej, na którego terenie prezentowane są wsie z przełomu XIX i XX wieku. Wyjazd zaproponował Bartek.
Data: 22-23 kwietnia 2023
Trasa: Szewce - Nalepy
Rzeka: Bukowa
Długość trasy: 17 km
O Bukowej marzył Ra$ (Michał), ale akurat tak się złożyło, że w tym terminie nie mógł jechać. A czemu my pojechaliśmy? W Bukowej rzadko zdarza się poziom wody nadający się do pływania. Tym razem w środę przed wyjazdem utrzymywało się 90 cm. W czwartek to już było 80. A w piątek 72. Nie było na co czekać. W piątek wieczorem ja, Włodek, Paweł i Jacek spotkaliśmy się w Nalepach, gdzie koło wiaty rozbiliśmy obozowisko.
Data: 15-16 kwietnia 2023
Trasa: Sól - próg na Tanwi, Ulanów
Rzeka: Biała Łada, Łada, Tanew
Długość trasy: 40,5 km
Ilekroć
przejeżdżałam przez Biłgoraj, tylekroć patrzyłam na Białą Ładę.
Zazwyczaj były to miesiące letnie, więc wody było tyle, co kot napłakał.
Czy tym w ogóle da się płynąć? Jeśli tak, to jesienią. Albo wiosną. No i
stało się. Zebrała się mała grupka chętnych. W drodze z Lublina do
Biłgoraja niemal cały czas jechaliśmy w ulewie. Deszcz skończył się
jednak w miejscowości Sól, gdzie koło mostku przy kościele pw. Michała
Archanioła wyznaczyliśmy start.
Data: 8 kwietnia 2023
Miejsce: Stary Gaj
Długość trasy: 4,5 km
Wokół komina też jest ciekawie. Przyszło mi do głowy, że w tym roku właściwie nie widziałam jeszcze wiosny. Och, praca zabiera nam mnóstwo życia. Zatem zamiast siedzieć przed świętami w kuchni, ruszyliśmy do lasu.
Data: 26 marca 2023
Trasa: Osmolice - Zemborzyce
Rzeka: Bystrzyca
Długość trasy: 10 km
Razem
z Włodkiem i Pawłem rozpoczęliśmy dziś sezon kajakowy, koledzy jak
dotąd nie byli na Bystrzycy powyżej zalewu, więc nieznany odcinek rzeki
wynagrodził im długą drogę do Lublina. Odcinek niedługi, ale urokliwy,
pogoda okazała się łaskawa. Troszkę pokropiło, trochę bardziej wiało,
ale zdecydowanie najwięcej chwil było słonecznych. Wpłynęliśmy też na
chwilę na Nędznicę. Był to mile spędzony dzień na wodzie. Brak ogniska
(bo po wczorajszych opadach nie chciało się palić) odbiliśmy sobie pstrągiem w Barze pod pstrągiem w Prawiednikach.